Witam wszystkich. Będzie trochę o życiu, codzienności i szyciu, czyli mojej odskoczni od wszystkiego co smutne. Zapraszam.

niedziela, 11 listopada 2012

Agatka

Witam serdecznie :)
Chciałam pokazać dziś lalkę szytą dla mojej koleżanki na prezent, a przy okazji podzielić się smutkiem.
Kubuś ma zapalenie oskrzeli, w dodatku lekarka postraszyła mnie, że może to mieć podłoże astmatyczne. Ostatnią rzeczą jakiej bym chciała to ta żeby moje dziecko cały czas jechało na sterydowych lekach na tą chorobę :[ opadły mi ręce dosłownie. Tym bardziej, że  we wrześniu nawet nie było mowy o skierowaniu do alergologa, teraz czekamy na pumonologa. :( Bardzo się martwię.
Proszę trzymajcie za nas kciuki, z góry dziękuję.
Lalkę ochrzciłam na Agatkę. Bardzo chciałabym, żeby ładniej wychodziły mi te lalki, ale i tak fajnie się je robi.


 
Bardzo się starałam, żeby wyszła jak najładniej. Mam nadzieję, że choć trochę ucieszy jakieś dziecko, bo ma być na prezent.
Ostatnio dużo myślę o tym co potrzeba maluchowi, który ma do nas dołączyć w marcu. Choć wiele z moich znajomych włącznie z rodziną mówi, że to za wcześnie. No i tak odbierają człowiekowi przyjemność  planowania i przygotowania niestety. Lubię być przygotowana, mieć plan awaryjny, tym bardziej, że końcówka może być ciężka albo leżąca więc czemu mam potem się martwić. Idąc tym tokiem rozumowania znalazłam bardzo tani kombinezon z ogłoszenia i mam ten temat z głowy :)
Bardzo mi się podoba zwłaszcza uszy :) Myślę jeszcze nas czapką, czy dałabym radę sama wydziergać na szydełku :/ A może starczy podwójna bawełniana? Ciężko stwierdzić jaki będzie początek marca.
Myślę też nad ochraniaczem do łóżeczka, gdyż swój wydałam i użytkuje go Mariuszek słodziak. :)
Bardzo podoba mi się materiał z Ikei
Ekstra materiał :)  te czerwone truskawki i biedronki są słodkie :)  Do kompletu można dokupić sobie takie kocyki :D 
3 sztuki w cenie 20zł.


 Chętnie uszyłabym ochraniacz z takiego materiału :D Razem z prześcieradłem łóżeczko wyglądałoby pięknie. Szkoda, żeja nie mam tu Ikei pod nosem bo dopiero budują:(
Myślałam nad kupnem ochraniacza i prześcieradła ale nie wiem, fajnie byłoby mieć coś innego niż wszędzie z jakiegoś pięknego materiału. Rożek i organizer też wyglądałby super, prawda?? :D
Miło mi tak sobie choć popatrzeć wirtualnie ,wyobrazić sobie.

Kończąc pozdrawiam serdecznie, podwójnie :)
 buziaki!







18 komentarzy:

  1. dużo zdrówka dla synka, a lala urokliwa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu,trzymam za Was kciuki ,mam nadzieje ,że wszystko się dobrze ułozy ! Lalę uszyłaś przepiekna a kombinezonik jest przesłodki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uroczą lalę uszyłaś Aniu :)
    Ja kiedyś u lekarza usłyszałam to samo co Ty,a byłam wtedy z Pati,bo była chora.Nie pamiętam dokładnie,ale ona wtedy miała chyba dwa lub trzy miesiące,więc może nie będzie tak źle,przecież to nie musi oznaczać astmy.Trzymam kciuki żeby było dobrze.
    Jak masz siłę i chęci to póki możesz Aniu szyj jak najwięcej np.pościel możesz uszyć,a kombinezonik słodki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lepiej przygotowac sie wczesniej na przybycie nowego czlonka rodziny bo potem to sie tylko tyje i nic sie nie chce:)szkoda,ze mieszkasz tak daleko bo ja mam tyle rzeczy po Adasiu,ktore mi tylko zalegaja w szafach i ubran ciazowych,ktorych juz nigdy nie ubiore a szkoda wyrzucic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana Polacy wierzą, że wczesne przygotowania sprowadzą na dziecko niepowodzenie. Jak słyszę, że mam szykować w 9tym miesiącu to krew mnie zalewa. Pamiętam, że z Kubą prałam wózek dopiero w połogu, bo nie było jak iść na spacer, paranoja. :/

      Usuń
  5. Agatka śliczna sympatyczna:)Chorobą się tak bardzo nie zamartwiaj, bo to bardzo różnie może być. Wiem z autopsji, że co lekarz, to inna teoria i rodzicom nie jest łatwo. Moj syn też miał zdiagnozowaną wczesnodziecięcą astmę oskrzelową gdy miał poł roku. Różni lekarze byli różne leki, szpitale, duszności, strach. trwało to 2 lata. okazało się na koniec, że to alergie!obecnie ma 22 lata i jest zdrowym młodym facetem:)
    Pozdrawiam pozdrawiam Was oboje;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu dobrze ze jestes :) lala sliczna :) nie martw sie na pewno z Kuba bedzie ok, w Twoim stanie nie mzoesz sie denerwowac. Wszytsko sie ulozy bedzie dobrze :) A maluszek ma sie urodzic wtedy co ja :) ja tez jestem z marca :)pozdrawiam goraco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam na candy urodzinowe.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również trzymam kciuki, zresztą nieustająco je trzymam za Wasze zdrowie. Agatka jest prześliczna, starannie zrobiona. Na pewno się spodoba. A Ty szykuj się na przyjście malucha, niczym się nie przejmuj, gadaniem, przesądami, to bzdury. Takie planowanie, zakupy dają wiele radości !

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem Anuś czego ty się dopatrujesz w tej lali, przecież śliczna i piękna! Tak ładnej dawno nie widziałam.

    Kubuś wyrośnie, nie martw się, wzmacniaj go i hartuj, oszczędzaj także.
    A maluszek - czy już wiesz synek, czy córcia?
    Ja bym szykowała i nie zwracała uwagi na gadanie, pomalusiu te kilka koszulek, bodziaków, śpioszków można naszykować, grunt by sobie nie zrobić skladowiska do 3 lat na zapas :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze jedno, to co ikea nazywa kocyki to takie pieluszki flanelowe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu glowa do gory z Kuba wcale nie musi okazac sie,ze to astma. szczerze to wyszloby juz wczesniej albo trafialiscie na konowalow bo szok,zeby u prawie 6l sie okazalo, ze jednak wszystkie problemy byly z astmy :( noz w kieszeni sie otwiera. poczekaj na badania i na poskojnie.

    gadaniem sie nie przejmuj. i rob swoje. nie daj sobie zabierac przyjemnosci. ja mam dla ciebie wielka torbe ciuchow naszykowana- wsio w kolorach rozu, czerwieni itd sukieneczki bluzeczki itd. rozmiarowka troche na pozniej. wysle Ci w grudniu co bys miala dodatkowy prezent na swieta :P

    a lala super i nie marudzic :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu śliczna lala Ci wyszła! :) Trzymam kciuki, żeby to jednak nie była astma... A ciuszki powoli trzeba kompletować, sama długo czekałam, ale zbierałam powoli... :) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  13. lala bardzo fajna takich skośnych oczu jeszcze u lal nie widziałam i mam do niej sentyment już bo na mnie w podstawówce wołali chinka-japonka tudzież Pocahontas :D hehehe

    a wyprawkę ja szykowałam już wcześniej i rozmyślałam planowałam w głowie i marzyłam jak to cudownie będzie :D nie przejmuj się niczym i rób to co Tobie daje przyjemność i radość :) przecież nikomu tym krzywdy nie robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję wczesnego szykowania wyprawki. Ja miałam odwrotnie (w ósmym miesiącu nie mieliśmy prawie nic i wyprowadziliśmy się z domu, żeby zrobić remont...tralalala) i zazdrościłam wszystkim, którzy lepiej się organizują! Co do astmy - zawsze warto się skonsultować z kilkoma lekarzami, jako nastolatka przez ponad rok byłam leczona sterydami, po czym stwierdziłam, że to bez sensu, odstawiłam i rzekoma astma nigdy nie wróciła. Teraz uważam, że po prostu diagnoza była błędna. A co do czapeczki - to spróbuj koniecznie wydziergać, to jest naprawdę banalne, a jaka radość!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo zdrowia Wam życzę :)
    Lalkę uszyłaś cudną :)
    Jak rodzinka kręci głową, że planowanie dla dzidziusia to za wcześnie to pokazuj nam tutaj :) Ja tak jak ty cieszyłam się od początku i po malutku sobie zbierałam, największe wrażenie zrobiło na mnie łóżeczko. Mąż postawił obok naszego łóżka w sypialni i czekaliśmy już tak a ja zaglądałam i dziwowałąm się jak to będzie jak już tam nasza córka sobie będzie spała :) Pamiętam też jak ją tam pierwszy raz położyliśmy, taką maciupką :) W kocyku była owinięta, podobnym do tych, któe pokazujesz, wzory, na białym tle malutkie, kolorowe zwierzaki :) Pa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie do ANINKOWA i pozostawienie komentarza :)