Witam wszystkich. Będzie trochę o życiu, codzienności i szyciu, czyli mojej odskoczni od wszystkiego co smutne. Zapraszam.

wtorek, 2 września 2014

czas leci... już wrzesień

W końcu nadszedł wrzesień. 
Wakacje nieubłaganie się skończyły. Odkąd zakończyłam edukację nie odczuwałam takiego stresu związanego ze szkołą. Widmo zaczęcia szkolnej edukacji wisi nad dziećmi a czas leci szybko. Efekt jest taki, że mój syn, już siedmiolatek, poszedł do pierwszej klasy :((( 
eh...
a było tak pięknie...
bez budzika rano, bo budziło to dziecko, które wcześniej wstało
bez pośpiechu, że trzeba pójść na czas i zdążyć na czas odebrać pociechę
bez stresu
piękne słońce, czasem aż za pięknie grzało
żyliśmy sobie z dnia na dzień











 Najpierw Kuba miał urodziny, 
potem Milenka skończyła półtora roczku :) 
Życie z dziećmi to prawdziwa przygoda przynosi różne chwile. 
Nie mogę się napatrzeć na moje dzieci. Jakie są duże, mądre i zaskakujące.
 Czasem trochę podobne a jednak całkiem różne. 
Ciekawe, jak podzielili się zamiłowaniem do zwierząt :) 
Kuba miał psią kolekcję a Mila kocha kotki. 
Ma jedną sztukę, którą zabiera na spacer, śpi z nią , wozi w wózku dla lal oraz głaszcze. 
Rudy kot, po Kubie okazał się bardzo cenny :)
Wszystko co z kotkiem jest od razu zauważone i najlepsze. 
 Oprócz tego u nas bez zmian. 
Tkwimy w zawieszeniu. Przez całe wakacje nic nie uszyłam. 
Maszyna schowana w walizce stoi sobie smutno i podziela moją niemoc.
Najchętniej przespałabym zimę jak miś, pod kołdrą.  Może obudziłabym się w lepszej sytuacji niż obecnie. 
 Wszystkim, którzy o nas pamiętają dziękuję. 
W szczególności Monice z bloga http://domzakoncemswiata.blogspot.com/
Dziękuję!

buziaki!



1 komentarz:

  1. Ojej już siedmiolatek...! Na pewno będzie świetnym uczniem! A Milenka słodziutka i jaka już duża! Dzieciaczki mogą dać pociechę rodzicom :)))
    Aniu jesień jeszcze może być piękna i słoneczna! Ja się na taką nastawiam :)))
    Buziaki! ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przybycie do ANINKOWA i pozostawienie komentarza :)