Witam wszystkich. Będzie trochę o życiu, codzienności i szyciu, czyli mojej odskoczni od wszystkiego co smutne. Zapraszam.

środa, 3 października 2012

15.10. Dzień Dziecka Utraconego

Październik - miesiąc pamięci dzieci zmarłych
15.10. Dzień Dziecka Utraconego
[*] 2011

"Październik od ponad dwudziestu lat na świecie, a od sześciu w Polsce obchodzony jest jako miesiąc pamięci dzieci zmarłych, a dzień 15 października jako Dzień Dziecka Utraconego. W wielu miastach odbędą się spotkania rodziców po stracie, zostaną odprawione Msze św. w intencji zmarłych dzieci i ich rodzin, a w niebo zostaną wypuszczone błękitne i różowe baloniki z listami do dzieci. Informacje na temat planowanych obchodów można znaleźć m.in. na stronie Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu: www.poronienie.pl" 

http://www.15pazdziernika.info/index.html 

zdjęcie ze strony http://artdecor24.pl/zdjecie/moj-aniol-stroz-figurka-dekoracyjna/2203

sobota, 22 września 2012

ciążowa kurtka zimowa??

Witam dziewczyny :) Chciałam zapytać czy któraś z Was ma może do odsprzedania ciążową kurtkę zimową?? Myślę, że zapytać zawsze warto:) U nas katar na tapecie. Choć Kuba pochodził do przedszkola, to gil wrócił. Szyciowego nic nie wstawię gdyż nie mam nic :( kompletny brak weny i siły do maszyny nastąpił. Na początku września uszyłam dwie pary spodenek dla Kuby ale baterii brak nadal i zdjęć też nie ma. Życzę udanego weekendu, ja idę zmusić się do zrobienia pizzy na obiad, buziaki!!!!

niedziela, 9 września 2012

co z tym zdrówkiem??

Witam niedzielnie oraz chorobowo :(
Chciałam się pożalić, bo ręce mi opadły.
Wiele z Was mówiło, że aby moje dziecko było zdrowe wystarczy trochę mojego optymizmu, wiary w to, że będzie lepiej. Słyszałam to nie raz.
Starałam się bardzo wierzyć, że będzie lepiej.
Mojemu dziecku nie pomogło to jednak. Wczoraj gardło, dziś katar i gorączka :[
 Po 4  dniach w przedszkolu :(
Eh... mam nadzieję, że u Was lepiej. Pozdrawiam buziaki!

sobota, 8 września 2012

idzie jesień, jest już wrzesień :(

No tak, nastąpiło nieuniknione  to, że do przedszkola było trzeba iść. :(
Z ciężkim sercem i zawrotami głowy poprowadziłam me dziecię do przedszkola. :[
Pamiętam jak w zeszłym roku cieszyłam się, że się w końcu dostał, jak on się cieszył, że będzie chodził.
Pamiętam, też każdą chorobę i to że chorował większość miesiąca i leki nie dawały rady.
Na razie zaliczyliśmy 4dni, gdyż w czwartek me dziecię (przemęczone we środę) wstało i powiedziało, że nie idzie bo nie ma siły. Ja nauczona już poprzednim rokiem stwierdzam, że na siłę nie ma co go wysyłać, więc wagarowaliśmy. W piątek poszedł normalnie.
Po tygodniu przedszkolnym stwierdzam, że choć odbieram go po 6godzinach jest bardzo zmęczony. Po drodze idziemy na plac a po przyjściu idzie pod kołdrę i leży.
Wczoraj odkryłam, natomiast, że pół przedszkolnej grupy już jest chora i wszystkie Kuby koleżanki z osiedla też smarkają :O No i czekam na tę bombę z opóźnionym zapalnikiem, wybuchnie czy nie??
Oprócz samego chodzenia do przedszkola okazało  się, że muszę kupić wyprawkę z isty wielkości A4, (w zeszłym roku przynosiliśmy co mogliśmy z tej listy a w tym każde dziecko musi mieć wszystko bo ma półkę i jego rzeczy są podpisane) oprócz tego muszę kupić książkę za 112zł aby przedszkole uczyło go matematyki i pisania liter.
Abstrahując od wszystkich cieni życia przedszkolnego mam nadzieję, że ten rok będzie zdrowszy, że moje dziecko będzie chodzić,  korzystać ze swoich przyborów i będzie korzystać z tej książki a wszystko przyniesie mu wiele korzyści.
Wszystkim przedszkolakom i uczniom życzę Więc dużo zdrowia bo resztę jesteśmy w stanie jakoś nabyć ;)

Na koniec chciałam pokazać coś co uszyłam dla pewniej Zuzi :)

Ciekawe czy młodej damie przypadnie do gustu :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu :*
buziaki!

środa, 29 sierpnia 2012

Zmorek i kropek :)

Witam serdecznie,
dziś chciałam Wam pokazać Zmorka - jamnika, który zjada złe sny :)
Moje dziecko często budzi się  z płaczem, nękają go różne złe sny. Dlatego sprężyłam się dziś mocno i oto jest :D



 Tak wygląda oryginał :) Nasz Zmorek powinien mieć grubszy brzuszek ale powiedzmy, że ma miejsce na złe sny ;) bo wyszedł skromnie :D


 Zmorek pochodzi z tej książki, którą serdecznie polecam. Opowiada o chłopcu, który chodzi do przedszkola i widzi świat w bardzo ciekawy sposób, dziecięcy i prosty.

Kropek natomiast to nasz nowy chomik, dziś świeżo zakupiony. Wczoraj zdechł nam Elmo :( odchodząc zupełnie nie przypominał siebie, chudy ledwo chodzący :( żal było patrzeć. Starałam się go dokarmiać jak mogłam, żeby jeszcze nabrał sił. Starość jest jednak nieubłagana.
Nowy przyjaciel przybył ekspresowo, bo najgorsze co może być to pustka.
 Kropek bo ma taką ciemną kropkę na plecach :)

Zdjęcia oczywiście z komórki. Żałuje, że nie mam aparatu bo Kropek jest niezwykle urodziwy. :)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie miłe słowa. Dziękuję za odwiedziny :)
buziaki!

piątek, 24 sierpnia 2012

Kosmetyczki i torba

Witam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny.
Dziękuję tym bardziej, że ja jestem rzadkim u Was gościem choć staram się zaglądać.
Ostatnio dni lecą jak przez palce. Teraz mało szyję bo nie mam kiedy. Zresztą kończące się lato i zbliżające się przedszkole wprawia mnie w nastrój wisielczy. Bardzo chciałabym, żeby ten wrzesień nie nastał :(
Boję się tych chorób i niepowodzeń jakie czekają Kubę, bo w grupie nie żyje się lekko, nie każdy się lubi a dzieci są okrutne. Jak widzicie wiele myśli przychodzi mi do głowy. :( Niestety.
Przechodząc do szycia. Uszyłam już zaległe wymianki, ale ciągle leżą w domu i cczekają na wysyłkę bo zawsze coś. :( W ramach tych wysyłek szyłam majkowe kosmetyczki dla Bety z Koralików Beaty.


Zdjęcia marne bo robione telefonem. Dalej nie mam akumulatorków do aparatu, potrzebne są aż 4ry, więc koszt jest spory. Dlatego też nie fotografowałam nawet reszty szycia.
We wcześniejszym okresie uszyłam sobie torebkę gdyż moja  jedyna piękna torebka zaczęła się psuć.
Powstała tata listonoszka, która nosi się dobrze.


Materiał złowiłam w SH za 1zł. Mam jeszcze na jedną listonoszkę, którą mam uszyć dla Kateriny. Jednak zupełnie nie mogę się zebrać, żeby ją uszyć. :( Tak jak i pikowaną fioletową, mam ładny materiał ale nie mam weny, leży i czeka na natchnienie.
No cóż kończę mając nadzieję, że Wam dopisują humory :)
buziaki!

niedziela, 5 sierpnia 2012

lalki, remot i urodziny :)

Witam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny. :D
Dziś szmacianki, które szyłam jakiś czas temu. Pierwsza mojego autorskiego pomysłu, w stylu tidy. Siadłam i narysowałam szablon z głowy, tak jak pamiętałam tildy.


Druga -syrenka dla małej Helenki. :)

Obie były prezentem urodzinowym:)
Jestem z nich zadowolona, gdyż wiele uroku dodają piękne włóczki. Dziękuję Kasiu raz jeszcze!

Ostatnio nie pokazałam naszego malowania. Korzystając z aparatu siostry zrobiłam parę    fotek.
Kącik roboczy w kuchni :
Ściana Kuby :

Miała być jeszcze ciuchcia od Sylwii do naklejenia ale tak ją bezpiecznie schowałam, że nie mogę znaleźć. :( Jak wpadnie mi w ręce to przykleję.
 Aniołek od Kasi, którego poprzednio nie pokazałam.
Ściana nie podoba się zbytnio gościom :/ Ale ja lubię nowe półki mojego pomysłu może jest za dużo gwiazdek pod listwą ale co tam. ;) Najważniejsze, że jest czysto i doroślej. W końcu 5 lat to już nie dzidziuś.

Urodziny Kuby odbyły się tydzień temu. Moja mama zrobiła pyszny tort oraz wiele innych ciast. Zaszalała, no ale te mamy takie są dają więcej niż trzeba. :)

Okazuje się, że tort nie-zamek i nie-samochód też może być. Na szczęście w tym roku obyło się bez zadań specjalnych. :)
Na koniec mój imieninowy prezent od mojej siostry Eli :)

Moja wymarzona ciemnoskóra :DDDDDD Leżała sobie z maskotkami w koszu, tak zupełnie niepozornie. :D
Stan bardzo dobry. Tylko suknia trochę kiepska, przydałaby się inna. Podszyłam ją koralikami, ponaciągałam z tyłu, żeby nie spadały ramiona. Ale przebija miejscami brązowym. Na razie siedzi sobie z resztą i ładnie wygląda :DDDD
Na dziś to tyle.
Wszystkie osoby, z którymi mam jakieś nie dokończone sprawy proszę o cierpliwość. Od ponad tygodnia nie siadałam do maszyny gdyż kiepsko się czuję. Nawet Kuba biedny wielokroć sam musi się sobą zająć :( Także pamiętam o wszystkim.
buziaki!!!!!