Ten post miał być o drewnianym dominie ale zrobiłam dwie ekspresowe sowy na prezent, więc post będzie wzbogacony o kolejne sowy :)
Ledwo się wyrobiłam :) włóczek zostało jak na lekarstwo. Dobrze, że się udało. Sowy już pofrunęły :)
Moje włóczkowe pudło wygląda ubogo :) ale zrobiłam porządek.
Resztki włóczek, para oczu dla śpiącej sowy, jedno nieudane niebieskie oko i notesik :)
Przed Świętami uszyłam podusię dla Milenki. Uszyłam zarówno wkład jak i poszewkę. Bardzo mi się podoba, wyszła trochę węższa niż standardowo. Moim zdaniem ładniej to wygląda i jest wygodniejsza dla dziecka :) Mila podusią była zachwycona :) Jak niczym innym dotąd, biegała z nią po pokoju :)
W sumie wszystko co jest w łóżeczku uszyłam jej sama:) prześcieradło, podusie, ochraniacz, rybki (które wiszą) i sowę (zrobiłam na szydełku). Jestem zadowolona, że umiem bez niczyjej pomocy uszyć coś co jest mi potrzebne i sprawić dzieciom radość :D
Czas na tytułowe domino :)
Jakiś czas temu udało mi się wyszukać na Tablica.pl drewniane domino za dosłownie parę zł.
Trafiłam na super miłą osobę, świetną cenę i śliczną grafikę. Zwierzątka są śliczne i w porównaniu do innych chińskich produktów jest cudne.
Uwielbiam drewno i nie ma dla mnie znaczenia, że jest z drugiej ręki. Milence też bardzo się podoba :)
W łapkach naturalne drewniane kredki do nauki rysowania (po starszym bracie, który wolał mazaki). Akurat coś rysowała na kartonikach. Coś oznacza kreski w różnych kierunkach :) Mama jest dumna, że dziecko próbuje :D
Domino bardzo się nam spodobało. Postanowiliśmy zrobić z Kubą swoją rozszerzoną wersję. Pewnego dnia oświeciło mnie, że mamy przecież stempelki :O schowane i dawno nieużywane.
Fajna zabawa przy tworzeniu i graniu. Jedyne z czego jestem niezadowolona to to, że wycięłam za duże kartoniki. :/ Mogły być mniejsze. Stempelki mieliśmy, kolorowy blok techniczny kosztował w Biedronce 1,45 zł. Całego nie zużyłam, więc zabawa za darmochę :) Serdecznie polecam :D
Kończę obrazkami z dzisiejszej zabawy moich dzieci :)
Na balkonie :)
Potem w domu bo u nas dziś padało :O
Nie ma to jak rodzeństwo :)
buziaki kochani! :)
Hello Spring....Progress
-
Happy Spring QuiltProgress Report...This is my Block of the Monththe first
Wednesday of each monthat my local quilt groupThe flower blocks are 20
inches l...
12 godzin temu

Ty to masz tempo! Gratuluję kolejnych sówek, na pewno obdarowani bardzo się ucieszą! U nas Gabik od wczoraj chory i widzę, jak trudno jest przy tym robić inne rzeczy w domu..
OdpowiedzUsuńZapomniałam napisać o dominie. Ja też uwielbiam drewniane zabawki. A jeszcze bardziej te samodzielnie zrobione!
OdpowiedzUsuńKolejne sowy śliczne!!
OdpowiedzUsuńDrewniane zabawki uwielbiam...! Domina jeszcze nie mamy, ale zbliżają się urodzinki Huberta, więc na pewno się zaopatrzymy :))) A super pomysł z tym dominem ręcznie robionym! Muszę też pokombinować z pieczątkami :)
Fajna zabawa maluszków :)
Pozdrowionka Aniu!