Witam wszystkich. Będzie trochę o życiu, codzienności i szyciu, czyli mojej odskoczni od wszystkiego co smutne. Zapraszam.

wtorek, 25 października 2011

Wymianka z Kasią z ZACISZA :)

Witam,
jakiś czas temu pisałam  o wymiance z Kasią z Zacisza :)  Kasia dostała ode  mnie kosmetyczkę. Ja zaproponowałam, że zrobi mi niespodziankę. Dziś doszła do mnie koperta od Kasi.
Dziękuję kochana, bardzo :* Wszystko piękne!
Oto co znaleźliśmy w środku :)
















Kasia jest bardzo zdolną kobietą :) Dodam jeszcze tylko, że obie mamy tyle samo lat i nasi synowie też :)
Kasiu trzymam kciuki za Ciebie i Twoje dobre samopoczucie ;) pozdrawiam.

niedziela, 23 października 2011

"Pan Kuleczka" czyli ulubiona książka mojego synka, którą serdecznie polecam :)

Książkę tą przynieśliśmy z biblioteki, poleciła ją nam mama Helenki - Agnieszka. Serdecznie pozdrawiam Aguś :)
"Pan Kuleczka" Wojciech Widłak
 
" Pan Kuleczka" to niezwykle ciepła i urocza książka o rodzinie, przyjaźni i wielu innych ważnych rzeczach. Przenosi nas w bezpieczny świat bohaterów, czyli tytułowego Pana Kuleczki, który opiekuje się psem Pypciem, kaczką katastrofą oraz muchą Bzyk-bzyk. Książka składa się z kilku opowiadań, dzięki czemu możemy wygodnie dopasować długość czytania do możliwości dziecka. Mój syn zaczynał od dwóch opowiadań miał wtedy niecałe 3 lata. Teraz może słuchać nawet całą książkę.
Uwielbia prawie wszystkie opowiadania z wszystkich serii "Pana Kuleczki". Ostatnio stwierdził, że chce te książki na urodziny :)
To co osobiście urzekło mnie w tych opowiadaniach, to malowanie świata, tego domowego ale i otaczającego dom bohaterów. Odnajduję w nich zagadnienia, których nie spotkałam nigdzie indziej, jak np. radość oczekiwania( kiedy Pypeć pięknie tłumaczy, że autobus zrobi im niespodziankę kiedy w końcu przyjedzie), odkrywania (kiedy okazuje się, że po wejściu na górę odnajdują piękne widoki) , pokonywania własnych lęków(kiedy Pypeć jedzie windą mimo, że się boi). To tylko parę przykładów. To nie jest książka, którą się po prostu czyta dziecku, my za każdy razem przenosimy się w inny świat i jesteśmy w nim razem z bohaterami. :)


"Nad zupą"
...Przy stole wszystko się wyjaśniło. Katastrofa wytłumaczyła, że bawili się w ciuchowanego, czyli w ciuciubabkę i chowanego równocześnie. Pypeć już nie miał chustki, więc mógł mówić i wytłumaczył, że mu się trochę zsunęła z oczu. Trzymał je zamknięte, żeby nie oszukiwać. A Katastrofę łatwo odnalazł, bo przecież wszystkie psy mają świetny węch. Mógł ją znaleźć już wcześniej, tylko ciągle zachwycał się zapachem zupy...

Kiedy jedli dokładkę, Katastrofa zaczęła się zastanawiać, jak to jest, że takie niepodobne do siebie - okrągłe ziemniaki i spiczaste pietruszki, pomarańczowe marchewki i biała sól mogą się tak dobrze pogodzić i zrobić razem coś zupełnie, zupełnie nowego - zupę.

I wtedy Pypeć powiedział:

Ja wiem. Bo na przykład w rodzinie też każdy jest inny, ale dopiero wszyscy razem są rodziną. Zupa jest jak rodzina.

Pan Kuleczka uśmiechnął się, potarł oko i dlaczegoś pociągnął nosem. A Katastrofa powiedziała:

Bardzo, bardzo dobra rodzina.

I znów podstawiła swój talerz.





Zdjęcia zaczerpnięte ze strony http://www.pankuleczka.pl/ksiazka.htm

sobota, 22 października 2011

MIKOŁAJKOWE CANDY :)

Kochane moje Ogłaszam Candy w ANINKOWIE :)
Pomyślałam, że zapisy potrwają do 30listopada, potem losowanie, więc wygrana dotrze w okolicach mikołajek. :) Jest to na razie skromne candy, może przez listopad uda mi się coś jeszcze dorzucić, kto wie.
Powodów jest parę. Główny dlatego, że udało mi coś  w końcu wygrać a szczęściem trzeba umieć się dzielić. Po drugie zostałam obdarowana przez Kasię z Filcaków, zupełnie bezinteresownie. Po trzecie niestety kończą mi się materiały i nie ma widoków na więcej :(
Do zabawy zapraszam tylko osoby posiadające bloga. Czemu? Chciałabym wiedzieć do kogo trafi wygrana.
Zasady jak zawsze, proszę o podlinkowany baner z boku oraz komentarz.
Wygrać można kosmetyczkę ze złotą podszewką :)


Zapraszam do zabawy i życzę wszystkim udanego weekendu!

PS: Kochane moje, zapomniałam dopisać, ze względów finansowych nie wysyłam za granicę.  Przepraszam kompletnie wyleciało mi z głowy :(

wtorek, 18 października 2011

Wygrana u Agnieszki i marzeń ciąg dalszy :)

Witam nowe osoby, które dołączyły do obserwatorów  :) Dziękuję wszystkim za komentarze.
 Dzisiejszy dzień zaczął się  bardzo miło. Dowiedziałam się, że zostałam wylosowana wśród obserwatorów w http://niebieskomi.blogspot.com/ :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Kiedy światło zgasło i się poddałam. Stwierdziłam, że nikt już mnie nie wylosuje i czarne chmury nad głową  już tylko wiszą, same katastrofy, dziecko chore.......... Postanowiłam ostatni raz wziąć udział w Candy :)
 Nadzieja podobno umiera ostatnia, no i udało się w końcu. HURA!!!!!!!:D

Jak tytuł wskazuje następna rzecz na mojej liście czyli
BRANSOLETKA MAGNETYCZNA firmy Energetix
Posiada ją moja koleżanka. Pozdrawiam Karolinko, może tu zajrzysz :) Bardzo solidnie wykonana, przepiękna i podobno rzeczywiście wpływa pozytywnie na organizm. Może są przeciwnicy czy sceptycy odnośnie działania. Ja uważam, że jeśli nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi. Natomiast wygląda cudnie. Na stronie można zobaczyć cały katalog produktów, według mnie  są przepiękne i bardzo gustowne :)
Koleżanka ma tą z lewego brzegu. Plusem jest to, że jest rozciągana, więc nawet przy dziecku nie ryzykujemy zerwaniem.


Są też wersje dla Panów :)
Oraz dla dzieci
Wybór jest o wiele większy, ogranicza jedynie portfel. Chętnie kupiłabym sobie oraz mężowi.
Serdecznie pozdrawiam :)

środa, 12 października 2011

Chomik oraz mozaika z wycinanek

Dziś sprzątałam chomikowi i stwierdziłam, że pokarzę Wam nasze zwierzątko. Jak zawsze mówię: mała rzecz a cieszy. Przez 8lat mieliśmy psa, bardzo za nim tęsknimy. Smutno byłoby nie mieć żadnego zwierzaka więc dobrze, że choć jest taki. Kubuś dostał go rok temu, na urodziny. Także jest na półmetku swego żywota. Na razie jeszcze szary, w zimie był śnieżno biały. Ma na imię Elmo :)


Tak szybko się rusza, że  ciężko zrobić zdjęcie,  nawet jak włożyłam go do filiżanki to kręcił się straszliwie :)
Chciałam jeszcze pokazać co robiliśmy wczoraj z Kubą. Wycięliśmy oczy, usta, nosy i brwi z katalogu Avon. Kuba wybrał sobie i kleił. Można by jeszcze dorysować to i owo, ale nie miał siły i przydałaby się większa kartka.  Lubię lego typu zabawy. Kiedyś z siostrzenicą męża tak się bawiłam. Przykleiłam coś a ona miała dorysować ciąg dalszy. Niedawno skończyła 18 lat, a nasze prace mam jeszcze. Pozdrawiam Cię Patrycja :)
Zaglądasz tu więc może przeczytasz ;)



Może komuś spodoba się pomysł i wykorzysta.
U nas wyszło słonko, więc ciepło się ubierzemy i przejdziemy się bliziutko do biblioteki. Kuba nie był już tyle na dworze a w domu nudy na budy. Pozdrawiam serdecznie i życzę słońca :)

poniedziałek, 10 października 2011

Poprawa i paczka od Kasi, która jest aniołem :)

Witam i dziękuję za wszystkie życzenia zdrowia dla Kubusia :)
Dziś byliśmy u p. Doktor i jest poprawa. Dostał ten sam antybiotyk w zawiesinie. Kamień z serca, bo bałam się bardzo.
Chciałam Wam powiedzieć, że zostaliśmy obdarowani przez Kasię z Filcaków i spółki . Kasia bezinteresownie wysłała paczkę dla mojego syna, ale to co dostaliśmy przeszło moje oczekiwania. Stwierdzam, że Kasia to anioł :)

Oto co dostaliśmy w niepozornej paczce:

Oprócz labradora -ukochanego pieska Kuby reszta jest od Kasi :) Dwa przepiękne psy, dwa tygryski i samolot. W paczce znalazłam też perfumy  z Lidla, o których pisałam w poprzednich postach.
Nadzwyczajny bez okazyjny prezent :) Brak mi słów. Kasiu BARDZO BARDZO CI DZIĘKUJĘ!!!! :)
Jesteś niesamowitą kobietą o złotym sercu. Ściskam CIĘ mocno mój ANIELE!! ;)

Życzę Wszystkim takich dobrych serc w Waszym pobliżu, one są jak koła ratunkowe kiedy nie jest łatwo.

piątek, 7 października 2011

Zapalenie płuc oraz szycie

Witam deszczowo. Pierwszy prawdziwy jesienny dzień mam dziś za oknem. Obudził mnie deszcz. Dobrze, że nie muszę dziś zaprowadzić Kuby do przedszkola bo idziemy pół godziny. Nie muszę dlatego, że ma zapalenie płuc :( Ręce mi opadły jak usłyszałam diagnozę, tym bardziej, że dwa dni wcześniej brzmiała przeziębienie :(
Przedszkole nie posłużyło memu dziecku. Dostał zastrzyki i w ten oto sposób zaczyna się nasz dzień, zaraz będzie zastrzyk. Wieczorem drugi. :(
Żeby nie było tu za pusto pokazuję moje szyjątka.
Jedna kosmetyczka powędrowała już do Agi http://agneskowopl.blogspot.com/ . Cieszę się, że Agnieszce prezent niespodzianka się podobał. Studiowałyśmy  razem 3 lata. Pozdrawiam i zapraszam na jej blog :)

Druga kosmetyczka jest na prezent niespodziankę, była jeszcze 3cia ale przy pakowaniu zapomniałam o zdjęciu. Jeśli Kasia z Zacisza podaruje mi zdjęcie to wstawię. Kasia poprosiła mnie  o uszycie kosmetyczki i zaproponowałam jej wymiankę. Miło będzie dostać jakąś niespodziankę. Coś czego sobie nie kupię, wiadomo dlaczego.





Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze :)