Witam wszystkich. Będzie trochę o życiu, codzienności i szyciu, czyli mojej odskoczni od wszystkiego co smutne. Zapraszam.

poniedziałek, 10 października 2011

Poprawa i paczka od Kasi, która jest aniołem :)

Witam i dziękuję za wszystkie życzenia zdrowia dla Kubusia :)
Dziś byliśmy u p. Doktor i jest poprawa. Dostał ten sam antybiotyk w zawiesinie. Kamień z serca, bo bałam się bardzo.
Chciałam Wam powiedzieć, że zostaliśmy obdarowani przez Kasię z Filcaków i spółki . Kasia bezinteresownie wysłała paczkę dla mojego syna, ale to co dostaliśmy przeszło moje oczekiwania. Stwierdzam, że Kasia to anioł :)

Oto co dostaliśmy w niepozornej paczce:

Oprócz labradora -ukochanego pieska Kuby reszta jest od Kasi :) Dwa przepiękne psy, dwa tygryski i samolot. W paczce znalazłam też perfumy  z Lidla, o których pisałam w poprzednich postach.
Nadzwyczajny bez okazyjny prezent :) Brak mi słów. Kasiu BARDZO BARDZO CI DZIĘKUJĘ!!!! :)
Jesteś niesamowitą kobietą o złotym sercu. Ściskam CIĘ mocno mój ANIELE!! ;)

Życzę Wszystkim takich dobrych serc w Waszym pobliżu, one są jak koła ratunkowe kiedy nie jest łatwo.

piątek, 7 października 2011

Zapalenie płuc oraz szycie

Witam deszczowo. Pierwszy prawdziwy jesienny dzień mam dziś za oknem. Obudził mnie deszcz. Dobrze, że nie muszę dziś zaprowadzić Kuby do przedszkola bo idziemy pół godziny. Nie muszę dlatego, że ma zapalenie płuc :( Ręce mi opadły jak usłyszałam diagnozę, tym bardziej, że dwa dni wcześniej brzmiała przeziębienie :(
Przedszkole nie posłużyło memu dziecku. Dostał zastrzyki i w ten oto sposób zaczyna się nasz dzień, zaraz będzie zastrzyk. Wieczorem drugi. :(
Żeby nie było tu za pusto pokazuję moje szyjątka.
Jedna kosmetyczka powędrowała już do Agi http://agneskowopl.blogspot.com/ . Cieszę się, że Agnieszce prezent niespodzianka się podobał. Studiowałyśmy  razem 3 lata. Pozdrawiam i zapraszam na jej blog :)

Druga kosmetyczka jest na prezent niespodziankę, była jeszcze 3cia ale przy pakowaniu zapomniałam o zdjęciu. Jeśli Kasia z Zacisza podaruje mi zdjęcie to wstawię. Kasia poprosiła mnie  o uszycie kosmetyczki i zaproponowałam jej wymiankę. Miło będzie dostać jakąś niespodziankę. Coś czego sobie nie kupię, wiadomo dlaczego.





Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze :)

piątek, 23 września 2011

Torba z samochodem i coś dla urody :)

Witam wszystkich.
Jakiś czas temu uszyłam torbę dla chłopca imieniem Kubuś :) Jednakże nie miałam czasu na pisanie, gdyż moje dziecko rozłożyło się na początku września i dopiero wczoraj poszło do przedszkola. Jakoś nie mógł wyzdrowieć, co za wirusy przebrzydłe panują. W sumie zaraziłam się i ja.
Torba wygląda tak:

Powiedzmy, że jestem zadowolona z efektu końcowego. Jednak wolę szyć dla dziewczynek, można sobie pozwolić na więcej dekoracji.
Chciałabym jeszcze polecić Wszystkim Paniom i Panom jeśli chcą również :) cudowne "Ampułki młodości" jak to określiła Aga z bloga http://agisboutique.blogspot.com/, ona również była z nich zadowolona. Tak jak moja mama, siostra i ja, polecam każdemu :)


Dostępne w Rossmanie, pełna nazwa brzmi Rival de Loop tygodniowa kuracja przeciwzmarszczkowa w ampułkach. Zawiera jojobę, olej migdałowy oraz witaminę A, E i F. Opakowanie zawiera 7 ampułek. Czyli jest to kuracja  7 dniowa, powiedzmy że stosujemy raz w miesiącu. Jedna rybka starcza spokojnie na posmarowanie całej twarzy i szyi. Jestem bardzo zadowolona z działania, zachwyca mnie fakt, iż w moim przypadku skutecznie łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia oraz łagodzi efekty trądzikowe. Koszt około 7zł, czekam na promocję wtedy można kupić w cenie około 5zł.
To na tyle. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego pierwszego dnia jesieni :)

środa, 24 sierpnia 2011

Dokończony fartuszek i torba dla miłej dziewczynki :)

Dziękuję za wszystkie komentarze :)
Wstawiam zdjęcia dokończonego fartuszka urodzinowego. Trafił już  do właścicielki. Niech jej dobrze służy.






Dzisiaj szyłam torbę dla koleżanki syna, bardzo miłej dziewczynki i bardzo się starałam. Martwię się jednak gdyż literki zrobiłam z flanelki i jak się okazało materiał się rozchodzi. Jakby odcinał się od szwa. Poprawiłam tam gdzie już nastąpiła katastrofa, ale martwię się jak to będzie w użytkowaniu :( W sumie próbowałam paru materiałów ale jakoś żaden moim zdaniem nie nadaje się na literki.
Efekt jest taki:

 






 
 




 Efekt końcowy jest zadowalający ale  co z tymi literami będzie, nie wiem :( szkoda będzie jeśli się zniszczą, cała torba będzie wtedy do śmieci :[
*****************************************************************************
Dziś rano doszyłam torbie jeszcze kwiatuszka :)
Tak żeby było elegancko, z różowego szyfonu. Pierwszy  raz nie był idealny ale myślę, że kwiatek dodał uroku torbie dla małej damy :)


niedziela, 14 sierpnia 2011

Fartuszki dwa

Wczoraj wykonałam dwa fartuszki dla małych dziewczynek, będą prezentem. Jeden na urodziny  drugi bez okazyjnie dla innej koleżanki mojego synka. Może z wdzięczności, że się z nim bawi, bo moje dziecię nie ma łatwego charakteru, a koleżanka jest bardzo wyrozumiała i ugodowa. Mam nadzieję, że przyjaźń będzie trwać.
Fartuszki może dla niektórych przeładowane dodatkami, ale dzieci je uwielbiają. Tak mi się wydaje przynajmniej. Dodatkowo przy wersji dziewczęcej można poszaleć.



Temu brakuje jeszcze wstążek do zawiązywania, muszę go dokończyć.




Na ostatnim zdjęciu widać pozostałe wyroby. Ostatnio moja kanapa w kuchni służy za służy za składowisko. Mogę sobie popatrzeć i pomyśleć nad tym co zrobiłabym inaczej.
Wczoraj zauważyłam, że zapas materiałów się kurczy, co mnie martwi. Drugiej partii już nie dostanę :( szkoda. Zobaczymy jak to będzie.
Pozdrawiam niedzielnie wraz ze słoneczkiem :)

sobota, 13 sierpnia 2011

Gumowce

Wczoraj udało mi się zakupić w  hipermarkecie Real gumowce w cenie 29,95 zł :D Wszystko dzięki mojej siostrze, która miło się zaskoczyła przy kasie, gdyż cena podana na półce była dwa razy wyższa. Okazuje się, że było parę sztuk w niższej cenie niż pozostałe. Rozpisałam się ale bardzo się cieszę gdyż dawno już chciałam zakupić a moja para strasznie mi się podoba :)

  

  

  
Pozdrawiam weekendowo :) w końcu wyszło słoneczko, podobno mają wrócić upały.

sobota, 6 sierpnia 2011

Taki mix :)

Zacznę od prezentu mojego synka od mojej koleżanki - mamy Helenki. Dzieło autorskie z masy solnej.
Dziękujemy Agnieszko ;)

Pochwalę się zamkiem z drewnianych klocków, również urodzinowych. Budowla cioci Eli :)




Teraz wczorajsze szycie. Poduszka, ze skrawków które odcięłam zmniejszając mój ukochany jasiek w róże. Miał już dziurawe rogi więc  zmniejszyłam go na malutki jasiek. Skrawki naszyłam na polar, dodałam  koronkę, której miałam już końcówkę i choć wstępnie wyglądało, że starczy to jednak zabrakło. Nie jestem zadowolona bo gdyby nie zabrakło tych 2 cm to wyszłoby o wiele ładniej. No ale cóż eksperymentuję z tego co mam a mam niewiele :(

 Uszyłam też jeszcze jedna kosmetyczkę, aleeeeeeeeee oceńcie czy podoba się Wam, bo chociaż jestem zadowolona z tego, że ładnie wyszły mi szwy to efekt końcowy budzi moje mieszane uczucia :(


Ma satynową niebieską podszewkę tak jak pasek na przodzie i ładnie kokarda mi wyszła, ale nie jestem zadowolona :( ten niebieski pasek chyba jest zbędny.
Dziękuję wszystkim za miłe komentarze :) jesteście bardzo łaskawe, choć moje szycie raczkuje a materiały pozostawiają wiele do życzenia. Marzy mi się wygrana w materiałowym candy :) może kiedyś się uda.
Pozdrawiam weekendowo.